Niedzielne popołudnie spędziłyśmy u zaprzyjaźnionych cudnych dziewczyn i chłopaków z Kgw Żochy.
Gościnne, gorące serca!
Czegóż chcieć więcej!
Więc przybyłyśmy,
jadła próbowałyśmy,
wianki wiłyśmy
i gospodynie wyściskałyśmy!
I nie w głowie nam fochy,
bo kochamy Żochy!